środa, 19 sierpnia 2015

Opinia Pana Jana o metodzie Emila Krebsa

Nie jestem najmłodszy, ale staram się trzymać formę. Sprawnie posługuję się komputerem. Najbardziej lubię czytać blogi i aktualności w Internecie.
Pomyślałem, że do Pani napiszę, żeby zachęcić ludzi w moim wieku do nauki języków. Sam mam 76 lat i staram się być otwartym na nowinki. Oczywiście w umiarze. Zawsze chciałem uczyć się języków,ale kiedy to nie było takie proste nauczyć się w szkole np. angielskiego.



Teraz mam sporo czasu i szansę na nadrobienie zaległości. Metoda Krebsa jest bardzo dobrym kursem dla ludzi w takiej sytuacji jak ja. Jestem poważnym człowiekiem i nie chcę chodzić na kurs do szkoły językowej z młodzikami. Chcę znać podstawy i uczyć się po prostu dla siebie.
Kurs jest łatwy w obsłudze. Nie trzeba do niego nic poza jakimś odtwarzaczem.
Tematyka kursu jest ciekawa. Można tak życiowo wyobrazić sobie, że faktycznie jest się w innym miejscu. No i nie trzeba robić jakiś ćwiczeń. Bałem się, że w tym wieku będę musiał jak przedszkolak coś uzupełniać w podręczniku. Na szczęście to mnie ominęło.


To co zwróciło moją uwagę to patron kursu Emil Krebs. Człowiek, który w życiu poznał 68 języków musi być autorytetem w tej dziedzinie. Czytając jego biografię doznałem wrażenia, że Pan Krebs był szalenie ciekawym człowiekiem. Studiowaniu poświęcał wiele godzin dziennie i dążył do doskonałości. Dało mi to poczucie, że jego metoda musiała być bardzo starannie przemyślana, więc nawet ja się nauczę. I tak rzeczywiście się stało.
Teraz sam polecam kurs swoim znajomym. Przekonuję ich też, że na naukę nigdy nie jest za późno.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz