| http://krebsmethod.com/contact |
Zacznijmy ode mnie!
Mam na imię Wiola i do niedawana myślałam, że do nauki języków nie mam kompletnie talentu. Setki godzin spędzone w szkolnej ławie przyniosły piątki...ale nie prawdziwą znajomość języka. Aż wstyd mi było przyznać przed samą sobą, że ucząc się angielskiego i niemieckiego w sumie od dziecka nie jestem w stanie sklecić zdania, jak obcokrajowiec pyta o drogę.
Unikałam tematu języków i szczerze mówiąc nawet za bardzo nie starałam się wyjechać za granicę...chociaż od lat wycieczka do Irlandii była moim marzeniem.
Pomogła mi kuzynka, która wyjechała do Anglii do pracy. Znając mnie bardzo dobrze na gwiazdkę podarowała mi kurs metodą Emila Krebsa mówiąc, że na niej się sprawdził to i na mnie zadziała!
| http://vip-news.com.pl/ |
Wrażenia
Kurs to 40 lekcji audio. Zajęcia zgrane są na jednej płycie DVD, którą można przegrać na inny nośnik. Można więc uczyć się jadąc samochodem lub wracając z zajęć do domu. Każda z lekcji ma 30 minut (tylko pół godziny :P). Do kursu dołączona jest instrukcja o tym, że zaleca się przechodzenie jednej lekcji dziennie i w razie potrzeby powtarzanie materiału - jeżeli nie przyswoiło się danych zajęć.
Forma zajęć zaskoczyła mnie prostotą. Polski lektor mówi polecenia i w zależności od ćwiczenia trzeba powtarzać dany dźwięk lub słowo, albo też musimy odpowiadać na zadawane pytania. Co 10 lekcji przewidziana jest powtórka.
Tematyka kursu jest bardzo różnorodna, przygotowana tak, żeby umieć sobie poradzić w najczęstszych sytuacjach, jakie spotykają nas za granicą.
Jaki jest największy atut kursu
Moim zdaniem najlepsze jest to, że zyskałam szansę ćwiczenia mówienia w obcym języku bez stresu. Na zajęciach bardzo się denerwowałam, że będę oceniana przez nauczyciela i uczniów. Tutaj ćwiczę w domu i ta presja odpada. Równocześnie przyzwyczaiłam się do głośnego formułowania zdań po angielsku, a w końcu do „automatycznego” odpowiadania na pytania. To znaczy, że po prostu się nie zacinam. Potrzebne słowa mam od razu w głowie i nie muszę się za długo zastanawiać.
Jeśli wziąć pod uwagę, ze języka uczyłam się już wielokrotnie i kilkoma metodami to teraz odniosłam prawdziwy sukces. Mogę wreszcie powiedzieć, że mówię po angielsku. Nie stresuję się też na myśl, że jakiś rekruter w niedalekiej przyszłości będzie ze mną chciał chwilę pogawędzić po angielsku.
Teraz z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze i Wasze historie! Mój e-mail wiolauczysieangielskiego@gmail.com. Przysyłajcie swoje opinie, a ja chętnie je również je opublikuję !
| http://lingmag.com/ |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz